Buty na zasiadkę

Broń, amunicja, itp.

Moderator: Cyzio

Buty na zasiadkę

Postprzez Sage67 » 7 lutego 2012, 13:19

Witam Koleżanki i Kolegów.

W nocy w łowisku u mnie jest ok. -18. Ostatnio zmarzły mi porządnie stopy na ambonie i zacząłem się zastanawiać nad bardziej ciepłymi butami. Niestety, nie stać mnie na te bardzo drogie. W sklepie myśliwskim we Wrocławiu doradzono mi kalosze Lemigo.

Czy ktoś z Was ma takie kalosze? Podobno sprawdzają się nawet do -30 stopni... Napiszcie, proszę, czy warto je kupić...

Z góry serdecznie dziękuję za podpowiedź. Darz Bór!
Sage67
 
Posty: 13
Dołączył(a): 14 kwietnia 2009, 14:50
Lokalizacja: Wisznia Mała/Pierwoszów

Re: Buty na zasiadkę

Postprzez klarnet11 » 7 lutego 2012, 16:40

obawiam sie ze zwykle gumofilce i solidne flanelowe onuce będa lepszym rozwiazaniem biorac pod uwage skromne srodki finansowe
Te "Lemingo " to gumowce z wkladem -jesli będzie ci w nich cieplo to noga sie spoci wkład zwilgotnieje i bardzo szybko utraci własciwosci izolacyjne
Szeroka cholewka gumofilcaka lepiej odprowadza pary potu
klarnet11
 
Posty: 277
Dołączył(a): 2 grudnia 2011, 19:21

Re: Buty na zasiadkę

Postprzez szymon » 8 lutego 2012, 15:12

Gumowe buty na mróz to w ogóle jest jakieś nieporozumienie. Załóż na nogę gumiaka i wejdź do zimnej wody a bardzo szybko się przekonasz jakie właściwości izolacyjne posiada guma. W zasadzie to nawet nie trzeba wchodzić do wody. Wystarczy się w takim wynalazku przejść po lesie przy -10, żeby sobie odmrozić stopy. Już lepiej kupić jakiekolwiek skórzane buciory o dwa numery za duże a na stopę ze dwie wełniane skarpety. Najlepiej takie, żeby gryzły jak cholera, bo to ponoć poprawia krążenie i człowiekowi w stopy cieplej.
szymon
ponad 1000 postów!
ponad 1000 postów!
 
Posty: 1004
Dołączył(a): 24 lutego 2006, 11:42
Lokalizacja: Z "zagranicy" ;)

Re: Buty na zasiadkę

Postprzez wizard » 9 lutego 2012, 21:06

Witam
kawałek styropianu pod nogi i pod "siedzenie" i sprawa załatwiona - jak długo siedzisz bez ruchu to innego sposobu nie ma - but markowy, czy też inny nic tutaj (kilka godzin na mrozie) nie dadzą - tylko izolacja od podłoża - sposób nie jest kosztowny warto spróbować.
Pozdrawiam
DB
Avatar użytkownika
wizard
 
Posty: 636
Dołączył(a): 16 grudnia 2006, 17:44

Re: Buty na zasiadkę

Postprzez bonzu » 9 lutego 2012, 21:56

Witam
Ja mam piankowe śniegowce Yetti i jestem z nich bardzo zadowolony wkład wyjmowany lekkie i bardzo ciepłe ,a z tym styropianem to nie wiem czy dobry pomysł była u mnie w kole ambona wyłożona styropianem od środka i tak to skrzypiało jak cholera ,nie wiem może to zależy od gatunku styropianu .
DB.
bonzu
 
Posty: 12
Dołączył(a): 25 czerwca 2010, 20:02

Re: Buty na zasiadkę

Postprzez szymon » 9 lutego 2012, 22:31

Fakt, nawet na jesieni po całej nocy schodziłem z ambony sztywny jak trup. Na mrozie w tym roku to jeszcze nie miałem przyjemności. Można by popróbować z takimi ogrzewaczami na dłonie i stopy. Klika się taką blaszką w silikonowej wkładce i grzeje to ze dwie godziny aż parzy. W domu wkładki wrzucasz do wrzątku i po paru minutach są znowu gotowe do grzania. Nawet nie takie to drogie. Za te mniejsze do dłoni dałem równowartość 35zł za parę.
szymon
ponad 1000 postów!
ponad 1000 postów!
 
Posty: 1004
Dołączył(a): 24 lutego 2006, 11:42
Lokalizacja: Z "zagranicy" ;)

Re: Buty na zasiadkę

Postprzez szymon » 9 lutego 2012, 22:42

A, jeszcze inny sposób na mróz mi się przypomniał... Widziałem ostatnio taki dokument o rosyjskiej stacji Wostok na Antarktydzie. Jeden z uczestników wypraw badawczych opowiadał, że jakieś 30 lat temu rosyjscy/radzieccy naukowcy używali do walki z mrozem... po pół kilo masła na raz :D Normalnie to zjadali i podobno ich grzało lepiej i dłużej niż szklanka wódki. Ciekawe tylko jak potem cholesterol :lol:
szymon
ponad 1000 postów!
ponad 1000 postów!
 
Posty: 1004
Dołączył(a): 24 lutego 2006, 11:42
Lokalizacja: Z "zagranicy" ;)

Re: Buty na zasiadkę

Postprzez kuki » 16 lutego 2012, 22:25

Rok temu, może dwa oglądałem program o polskich alpinistach. Nie pamiętam nazwisk. Opowiadali o wyprawach, sprzęcie, wyposażeniu itd. Redaktor prowadzacy zadał min pytanie dot. obuwia i tu kopara mi ze sworzni prawie wypadła. Jeden z uczestników tych wypraw rzekł, że bardzo często używają tam w górach zwykłych filcaków, bo one zdają w niskich temperaturach egzamin. Nie mam pojęcia na czym ten fenomen filcaka polega. My myśliwi się ich wyrzekamy a alpiniści mówią, że są ok. I co o tym myśleć?
kuki
 
Posty: 476
Dołączył(a): 16 kwietnia 2004, 00:46
Lokalizacja: Łódź

Re: Buty na zasiadkę

Postprzez klarnet11 » 17 lutego 2012, 14:10

ten fenomen prawdopodobnie polega na tym ze trudno łazic cały czas z rakami na butach

moze rysuja parkiet :) lub dziurawia podlogi namiotu
a tak chop z gumofilcow do spiwora i juz
klarnet11
 
Posty: 277
Dołączył(a): 2 grudnia 2011, 19:21

Re: Buty na zasiadkę

Postprzez kamel » 19 kwietnia 2012, 19:56

Mam dwa lata buty firmy Hanzel model 033FN dodatkowo pod fabryczną wkładkę z baraniej skóry podłożyłem dwie cienkie warstwy korka to był
...strzał w dziesiątkę.
Buty mimo że są wysokie są bardzo lekkie i nieprzemakalne, do konserwacji używam specjalnej pasty woskowej jestem z nich bardzo zadowolony
kamel
 
Posty: 210
Dołączył(a): 18 maja 2005, 13:54
Lokalizacja: Radom


Powrót do Akcesoria Myśliwskie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 30 gości
cron